Archiwa tagu: poprawność polityczna

Poprawność Polityczna Dżumą XXI Wieku

Poprawna politycznie Europa po raz kolejny – i na pewno nie po raz ostatni – spłynęła krwią. Sprawcą masakry znów jest – a jakżeby inaczej – muzułmanin. Ponownie też podniosły się głosy ludzi twierdzących, jakoby ów mord na tle religijnym nie miał nic wspólnego z samym Islamem. Jakoby wypaczał jego nauki. O, nieprzytomni ludzie: słowami tymi podpisujecie wyrok śmierci na swoich rodaków.

Za każdym razem, kiedy ktoś stwierdza, że Islam jest religią pokoju – wypisuje to czerwono na białym, krwią niewinnych ludzi pomordowanych przez wyznawców tej wiary. Islam jest religią pedofilskich ślubów z dziećmi, religią sprowadzania kobiet do poziomu zwierzęcia domowego, religią mordowania wszystkich, którzy wyznają wiarę w innego Boga (bądź nie wyznają go wcale). Koegzystencja z ludźmi o człowieczeństwie wypaczonym przez ”świętą” księgę autorstwa psychopaty i zboczeńca Mahometa nie może skończyć się dla nas inaczej, niż tylko katastrofą. Koran jest zły od podstaw, daje przyzwolenie do nieludzkiego traktowania innowierców, do uprzedmiotawiania kobiet – a wszyscy ci, którzy wypowiadają się o muzułmanach i ich religii językiem poprawności politycznej są zakrwawionym trybikiem w rzeźniczej machinie, mającej za zadanie zmielić całe narody na papkę, na nawóz. Zwyrodniałe płody, które na nim wyrastają, mamy okazję podziwiać i kosztować już dziś.

Tolerancja dla patologii sama jest patologią. Każdy zwolennik islamizacji oraz przyjmowania uchodźców do swojego kraju ma na rękach krew ludzi przez nich zamordowanych. Niestety, nie wszyscy Polacy uczą się na błędach obywateli innych państw Europejskich; wielu z nas wciąż wierzy w możliwość zgodnego życia z wyznawcami Islamu, w ideę współtworzenia z nimi społeczeństwa, w multi-kulti. Za kilkadziesiąt lat krew ich dzieci i wnuków popłynie ulicami, a oni będą patrzeć, jak wsiąka w piach, i przeklinać dzień, w którym się urodzili.

Ale na razie wiedzą swoje. To przede wszystkim ”zasługa” Merkel (o której, gdybym był katolikiem, nie myślałbym inaczej, niż tylko jako o Antychrystce), i medialnej propagandy, która stanowi, że bezbrzeżna tolerancja i totalna ofiarność jest jedyną prawdziwą, i jak nic innego określa nasze człowieczeństwo w obliczu problemów XXI wieku. Że jeśli nie pozwolimy zjeść się głodnym i wypić naszej krwi spragnionym – nie zasługujemy na miano ludzi. Nie ważne, jakimi słowami namawia się nas do przyjęcia uchodźców i życia z muzułmanami w jednym społeczeństwie – w praktyce ugoszczenie ich sprowadza się właśnie do tego.

Prawdą jest, że nie wolno pozostawić w potrzebie cierpiących. Że należy wesprzeć ich. Nie można jednak czynić tego swoim kosztem, kosztem zrobienia z siebie wcale nie mniejszej ofiary, kosztem zamiany miejsc. Nawet najszlachetniejsze intencje kontrolować musi zdrowy rozsądek.

Ranny Islam jest jak ranny lew: nie zaatakuje, póki nie wyzdrowieje. Leczenie go we własnym domu jest pomysłem poronionym – dobroć osiąga w nim poziom, w którym przestaje być dobrocią, a staje się głupotą. Muzułmanie, gdy już otrzymają pomoc na terenie gościnnego kraju i staną na nogi, podejmą działania w celu zdominowania jego narodu. Sterroryzują go, wymuszą na nim posłuch, wreszcie – przejmą nad nim kontrolę.

Islam to religia, która potrzebuje ofiar, religia, która poi się ich krwią i karmi ich mięsem. Islam nie ma dokąd iść, jeśli nie może iść po trupach do celu – a jego celem jest droga sama w sobie. Byle dalej, byle brutalniej, byle wejść na stos pomordowanych ludzi jeszcze wyżej i z większej wysokości patrzeć na tych, którzy wciąż jeszcze pozostali przy życiu i ostali się w swoich poglądach. Powiedzieć, że Islam jest religią pokoju, to jak powiedzieć, że woda jest sucha; to oksymoron.

Poprawność polityczna jest Dżumą XXI Wieku. Zdziesiątkuje naszą Europejską cywilizacje tak, jak zrobiła to kilka wieków temu epidemia Czarnej Śmierci, jeśli nie zaszczepimy się przeciw niej odrobiną zdrowego rozsądku.

Reklamy