Klęska Posuchy

Ostatni tydzień lipca rozpieszczał mnie pojawem muchomorów czerwieniejących. Każdą półgodzinną wyprawę w ulubione krzaki kończyłem z całym wiaderkiem tych smacznych grzybów. Niestety, inne zwykle występujące tam gatunki okazały się albo nieobecne, albo obecne w ilości minimalnej; trafiłem tylko na dwa zdrowe prawdziwki i jednego podgrzybka złotoporego. Po koźlarzach (w poprzednich latach ich pojaw był ogromny) wszelki ślad zaginął. Cóż – być może jest to związane z przeprowadzoną tam wycinką drzew.

Pierwsze półtora tygodnia sierpnia było upalne (w Mazowieckim temperatura po południu rzadko schodziła poniżej 30 stopni) i bezdeszczowe, co przełożyło się na kompletną grzybowa posuchę. Spacery po ulubionych krzakach niezmiennie kończyły się powrotem do domu z pustym wiadrem; jakby mało było tego, że we własnej skórze było mi za gorąco, nie wspominając już o koszulce, przechodząc pomiędzy drzewami niechybnie przyodziałem się w dziesiątki pajęczyn (wraz z ich ośmionogimi lokatorami, rzecz jasna). Cóż było robić; pozostało mi tylko uzbroić się w cierpliwość i czekać na porządne opady deszczu.Klęska Posuchy (1)Lunęło dopiero 10 sierpnia. Nie tak mocno, jak się tego spodziewałem – i jak pozwalały mieć nadzieję prognozy pogody – ale dobre i to. Burze, o których trąbiono wszem i wobec we wszystkich mediach, ledwie zahaczyły nas basowymi pomrukami i ponurymi, ciemnymi chmurami. Dwa dni potem niebo było już nieskazitelnie błękitne; powróciło słońce i ciepło. Choć wiedziałem, że nim grzybnia zacznie owocować po tak intensywnej suszy minie dobry tydzień, pozwoliłem nogom ponieść się w krzaki.

Tak jak można się tego spodziewać, nie znalazłem ani jednego grzyba. Nic – nawet pojedynczego trujaka (już w lipcu powinny pojawić się toksyczne krowiaki podwinięte). Fajnie jednak było przejść się wreszcie po ulubionych miejscach nie wylewając z siebie hektolitrów potu. Szelest listowia, zapach drzew, szum chłodnego wiaterku w uszach, i widok suchej żółtawej polnej trawy składają się na kompozycję zmysłową znaną każdemu grzybiarzowi i przez każdego grzybiarza cenioną. Obcowanie z naturą, którego dostarczają nam grzybobrania, zwykle wydaje nam się uboczną ich przyjemnością, ale kto wie, może jest wręcz odwrotnie?

Ale nie wszystkim grzybiarzom wiedzie się tak podle, jak mi; zdjęcia zamieszczane na forach prezentują zbiory tak obfite, że można dostać od ich widoku zawrotów głowy. Tu jedna pani zamarynowała już 176 słoiczków kurek, tam pewien facet zebrał 200 sztuk borowików, jeszcze gdzieś ktoś donosi o ilości koźlarzy tak wielkiej, że nie był w stanie ich zebrać… Gatunków grzybów cała moc – borowik szlachetny, maślak zwyczajny, koźlarz (grabowy, topolowy, babka), muchomor czerwieniejący, podgrzybek zajączek, wodnicha późna, siedzuń sosnowy (dwa ostatnie gatunki u mnie niestety nie występują). O gatunkach bardziej egzotycznych (i niejadalnych, ale rzadkich) nawet nie wspominam. Gdybym nie znał już trochę grzybiarskiej społeczności, pomyślałbym, że to zdjęcia z ubiegłych lat. Można tylko pozazdrościć. O, Wielki Borowiku – pojaw się innym, a i o mnie nie zapomnij.

Zagajniki zagajnikami, ale co z lasem? Nie wiem, czy jest to reguła obowiązująca gdziekolwiek indziej, ale w moich okolicach, jeśli grzybów brak w zagajnikach, tym bardziej nie ma ich w lesie, toteż nawet tam nie zaglądam. Na szczęście wrzesień już tuż-tuż, a on nigdy mnie nie zawiódł. Z utęsknieniem czekam na coroczny, ogromny pojaw podgrzybka brunatnego.

Zobaczymy, jak to dalej będzie. Prognozy pogody na najbliższy tydzień nie pozostawiają raczej większych nadziei na obfite zbiory w województwie Mazowieckim; wygląda zresztą na to, że cały sierpień będzie suchy i upalny.

Reklamy

2 komentarze do “Klęska Posuchy

  1. stopociechblog

    Część mojej rodziny mieszka w okolicach Słowińskiego Parku Narodowego, dokładnie Smołdzino. i donoszą mi co i rusz o zatrzęsieniu grzybów wszelkiej maści i rodzaju w każdym najmniejszym nawet lasku. Podobno istne szaleństwo. Cóż, trochę daleko od Ciebie, ale czego grzybiarz nie robi dla zbiorów. Pięknie opisujesz.., „Szelest listowia..”

    Polubione przez 1 osoba

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s