Straszne Filmy

Już od czasów dzieciństwa rozbudzałem się dopiero wtedy, gdy nadchodziła noc. Matka również kładła się spać dosyć późno; zarwaliśmy wiele nocy oglądając razem telewizję. Ona lubiła dreszczowce i dramaty, ja zaś lubowałem się w horrorach. Często wymuszałem na niej dziecięcymi grymasami przełączenie odbiornika na upatrzony wcześniej w programie film grozy. Oglądałem je niemal nałogowo, choć podczas strasznych scen czasami chowałem się pod kołdrę.

Return of The Living Dead 3Od 8 do bodajże 11 roku życia prowadziłem – mniej lub bardziej regularnie – zeszyt, do którego wklejałem wycinki z gazet dotyczące horrorów. Były to głównie ramki składające się z ilustracji i opisu fabuły publikowane w tygodniku Tele Tydzień. Spisywałem w nim również wszystkie znane mi horrory i odhaczałem ptaszkiem te, które już obejrzałem. Czasami przynosiłem go do szkoły, i pokazywałem kolegom, którzy również uwielbiali straszne filmy. Na przerwach opowiadaliśmy sobie o najlepszych, jakie widzieliśmy, relacjonowaliśmy sceny, podawaliśmy tytuły, których koniecznie należy wypatrywać. Szkoda, że gdy trochę podrosłem, spaliłem ów zeszyt z masą innych swoich papierów.

Moi rodzice byli w tym czasie w separacji. Ojciec przyjeżdżał do nas w odwiedziny raz w tygodniu, w weekend, i prawie zawsze przywoził z wypożyczalni kaset VHS jakiś film. Pamiętam, jak kiedyś prosiłem go przez cały dzień, by wypożyczył bardzo głośny wtedy Krzyk, ale za nic w świecie nie chciał tego zrobić. Odpowiadał mi, że jest tak straszny, że kilkadziesiąt osób oglądając go dostało zawału serca i nie chce, by mnie spotkało to samo – co oczywiście potęgowało tylko moje pragnienie obejrzenia go! Teraz wiem, że ojciec robił to specjalnie, wtedy nie miałem o tym najmniejszego pojęcia.

Nie wiem, dlaczego, ale filmowe horrory o wampirach zawsze zanudzały mnie na śmierćCandyman (mam tak po dziś dzień), więc po pewnym czasie zacząłem omijać je wszystkie szerokim łukiem. Niespecjalnie kręciły mnie także slashery (to akurat z czasem uległo zmianie), uwielbiałem za to zombie movies – i to do tego stopnia, że nie przepuściłem żadnego z nich. Najbardziej podobały mi się wszystkie części Powrotu żywych trupów oraz Świt żywych trupów. Obrazy umarlaków otępiale snujących się w poszukiwaniu ludzkiego mięsa fascynowały mnie do tego stopnia, że pragnąłem, by zombie apokalipsa nastąpiła naprawdę. Być może wizja ta wydawała mi się tak atrakcyjna, bo po prostu chciałem móc postrzelać bezkarnie do jakichś stworzeń?

Poza zombie przerażały mnie również Kleszcze (pierwszy horror jaki w ogóle obejrzałem; miałem go na kasecie VHS), Laleczka Chucky oraz nawiedzone domy (przede wszystkim Amityville). Zdecydowanie najstraszniejszą postacią z horroru był jednak dla mnie w tym czasie (i jest teraz) Candyman. Potężny czarnoskóry mężczyzna z hakiem zamiast dłoni, który zjawiał się ni stąd, ni z owąd, by wybebeszać nim ludzi, przerażał mnie wręcz do szpiku kości. Przez jakiś czas po obejrzeniu tego niesamowicie ciężkiego filmu byłem całkowicie pewien, że jeśli stanę przed lustrem o północy i pięciokrotnie wypowiem słowo Candyman, upiór pojawi się, by dokonać na mnie masakry. Mimo to pewnej nocy odważyłem się to uczynić – kilka następnych przypłaciłem bezsennością i strachem.

Z wielką frajdą oglądałem także serial Opowieści z krypty. W każdym odcinku przedstawiane były dwie makabryczne historie. W poszczególne opowieści wprowadzał widza zzieleniały truposz obdarzony osobliwym poczuciem humoru. Serial ten, co ciekawe, oglądała ze mną czasami moja matka, która horrory uważała z reguły uważała za głupoty.

Child's PlaySen z powiek spędzał mi również serial fantastyczny z elementami grozy pt. Po tamtej stronie (Outer Limits) emitowany późną nocą na TVP1. Każdy odcinek opowiadał inną historię, zawsze prowadząc widza do samych granic wyobraźni. Charakterystycznym i niezmiennym elementem serialu był lektor otwierający i zamykający swym przemówieniem odcinki, oraz niezwykłe wprowadzenie. Do dziś czuję się niesamowicie, kiedy przypominam sobie głos mówiący: Twój telewizor działa prawidłowo. Nie próbuj go regulować. Teraz my sterujemy transmisją. Kontrolujemy obraz w poziomie, i w pionie. Możemy cię zarzucić tysiącem kanałów, albo doprowadzić jeden obraz do kryształowej przejrzystości.

Jako dorosły człowiek obejrzałem całą masę horrorów, ale nigdy nie bawiłem się podczas seansów tak dobrze, jak w dzieciństwie. Wyrosłem już bowiem z całej masy lęków, utraciłem wiarę w zjawiska nadprzyrodzone, i zaznajomiłem się ze schematami, które obowiązują w znacznej części filmów grozy. Powiedziałbym więc, że tego rodzaju filmy dla dorosłych są tak naprawdę dla… dzieci.

Reklamy

5 komentarzy do “Straszne Filmy

  1. Seeker

    Morfeuszu, moja blogowa miłości! 😀
    Szkoda, że „wyrosłeś” z horrorów. Przecież horror to nie tylko film. Mogłeś wyrosnąć z pewnych lęków, ale pojawiły się na pewno jakieś inne, nawet jeśli dojrzalsze. Ja jestem od strachu uzależniona i na CAŁE SZCZĘŚCIE nie utraciłam wiary w siły nadprzyrodzone. Nawet Ty nie zaprzeczysz, że dzieją się wokół nas w dalszym ciągu niewytłumaczalne zjawiska. Być może ludzkość będzie w stanie je kiedyś wyjaśnić, ale my tego nie dożyjemy, dlatego uważam strach za oficjalnie dopuszczalny 😀

    Na wampiry mam alergię haha, tak samo, jak na wilkołaki i inne stwory.

    P.S. Nadal masz 28 lat? 😛

    Polubione przez 1 osoba

    Odpowiedz
    1. Morfeusz Autor wpisu

      Ojej, Seeker – jak miło 😀 Nie, już 29 – zapomniałem zmienić, już poprawiam 🙂 A wiesz, od czasu do czasu zdarza mi się obejrzeć horror, który wywiera na mnie wrażenie. W tamtym roku obejrzałem ”Mother!” Aronofsky’ego. Miałem nawet napisać recenzję, ale rozwalił mnie psychicznie do tego stopnia, że nie byłem i nie jestem w stanie tego uczynić do tej pory (możesz to poczytywać jako najlepszą rekomendację 🙂 Jeśli jest coś, co mnie przeraża, to ludzka natura, jej ciemna strona – to, jak w człowieku rodzi się zło, jak niewiele potrzeba by przejęło nad człowiekiem kontrolę, i takich treści przede wszystkim poszukuję 🙂 Stąd też najbardziej przerażającym dla mnie filmem jest ”Dogville” Larsa von Triera – to niesamowity wykład z ludzkiej natury 🙂

      Polubienie

      Odpowiedz
  2. Alex.

    Ja za to kocham filmy o wampirach i wilkołakach 🙂 jak byłam młodsza, miałam może 15-16 lat to uwielbiałam horrory do tego stopnia, że zaczęłam miewać regularne koszmary 🙂 najbardziej przerażały mnie te o dzieciach mordercach, albo dzieciach duchach, bądź o egzorcyzmach i opętaniach. Dziś już bym się chyba na takie oglądanie nie odważyła, zrobiłam się strachliwa z wiekiem 😉 Moją postacią horrorową z dzieciństwa będzie zawsze Freddy Krueger z Koszmaru z Ulicy Wiązów, mów co chcesz ale było się czego bać 🙂 A taki zeszyt z własną listą filmów to super pomysł, można się potem dzielić najlepszymi tytułami ze znajomymi, ehh…szkoda że go nie zachowałeś 🙂 Pozdrawiam 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s