Vladimir Nabokov – ”Rozpacz”

Vladimir Nabokov - ''Rozpacz''Fabrykant czekoladek imieniem Hermann podczas służbowego wyjazdu natyka się na mężczyznę bliźniaczo do niego podobnego – Feliksa. Po chwili rozmowy z nim wraca do swojego życia, ale wydarzenie to długo nie daje mu o sobie zapomnieć. Mija kilka miesięcy, i mężczyźni spotykają się ponownie. Hermann wpada na iście szatański plan: zamierza przebrać Feliksa w swoje ciuchy, i zabić go, pozorując w ten sposób własną śmierć, by wyłudzić od ubezpieczyciela wysokie odszkodowanie. Ma być to nie tylko zbrodnia doskonała, ale i dzieło sztuki.

Nabokov zastosował w powieści swój ulubiony chwyt narracyjny – obsadził w roli narratora mężczyznę niezrównoważonego psychicznie, wręcz szalonego, przed którym czytelnik musi mieć się na baczności. Hermann jest skrzywiony w sposób większy, niż dwaj bohaterowie najlepszych powieści Nabokova razem wzięci – Humbert Humbert (Lolita) i Charles Kinbote (Blady Ogień). Jest chronicznym łgarzem (do czego zresztą przyznaje się sam wielokrotnie, czasami podkreślając nawet, że to, co przed chwilą napisał, było kłamstwem) i nieuleczalnym cynikiem, ale jednocześnie zachowuje pewne maniery i pozory elegancji. Obsadzenie w centrum opowieści bohatera tak zwichrowanego pozwoliło pisarzowi na wprowadzenie kilku bardzo zaskakujących sztuczek literackich – jednych z najbardziej niezwykłych ze wszystkich w jego powieściach.

Plejada postaci jest bardzo barwna. Mamy bowiem do czynienia z neurotycznym, narcystycznym, niespełnionym artystą o przestępczych skłonnościach, jego prostolinijnym sobowtórem i włóczęgą Feliksem, głupiutką i płytką żoną Lidią, oraz jej kochankiem i jednocześnie kuzynem, Ardalionem, który jest alkoholikiem i marzącym o sławie przeciętnym malarzem. Postaci te tworzą mieszankę wybuchową; ich perypetie są osobliwe i niezwykle zabawne (na tyle zabawne, że na pewne przerysowane nieco cechy ich charakterów idzie spokojnie przymknąć oko).

Uśmiech na twarzy wywołuje także kłopot, jaki narrator ma sam ze sobą. Czytelnik ani na chwilę nie ulega wątpliwości, że Hermann jest potykającą się o własne nogi, chodzącą bombą z opóźnionym zapłonem, i należałoby go bezzwłocznie rozbroić w zaciszu domu bez klamek. W jego otoczeniu wszyscy obchodzą się z nim jak z niegroźnym dziwakiem.

Tak jak w przypadku innych powieści Nabokova, tak i tutaj mamy do czynienia z utworem o drugim dnie. Ilość niuansów, które wytropić może bystry czytelnik jest bardzo duża (wiele z nich wyjaśnia w swoim posłowiu Leszek Engelking). Osobiście oddaje się polowaniu na nie z wielką pasją – tylko dzięki temu zaznać można pełni radości obcowania z dziełem.

Pozostaje pytanie o to, do jakiego gatunku zakwalifikować tę powieść. Jest to w moim odczuciu tragifarsa opowiadająca o tym, jak ciężko pogodzić się człowiekowi z własną przeciętnością, i do jak absurdalnych rozwiązań jest się on w stanie uciec, by przymus takiej ugody zażegnać. Opowiada również o tym, jak człowiek zamyka się w złotej klatce miłości własnej, wije w niej przytulne gniazdko, i zamaszystym ruchem wyrzuca kluczyk hen. Przesłanie, które z niej wynika, dotyczy więc niezmiennej natury ludzkiej i jest ponadczasowe.

Kończąc, chciałbym powiedzieć, że nikt nie potrafił unieszczęśliwiać bohaterów swojej prozy tak mocno i z taką klasą, jak właśnie Vladimir Nabokov. Jest to dręczyciel doskonały: diaboliczny, ale wirtuozerski. Symfonia bólu, którą wygrywa na fikcyjnych postaciach, to prawdziwie wytrawne dzieła sztuki. A w dodatku wszystkie ze swych ”żywych” instrumentów zużywa do cna. Nic się nie zmarnuje.

Ocena: 8/10 (rewelacyjna).

***

Okładka: Muza S.A.

Reklamy

3 komentarze do “Vladimir Nabokov – ”Rozpacz”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s