Rozważania o Końcu Człowieka

Skończyłem właśnie czytać Wybór Opowiadań Tadeusza Borowskiego. Podczas lektury nie raz łapałem się na tym, że nogi mam wyprostowane, a mięśnie łydek zaciśnięte do bólu; że otwieram z niedowierzania usta, że włosek po włosku wyrywam sobie zarost. Cokolwiek napiszą kiedykolwiek najmroczniejsi pisarze tego świata, nic nie będzie mogło równać się z tym, co zaszło w samej rzeczywistości, z czego zdali nam relacje chociażby Stanisław Grzesiuk, Aleksander Sołżenicyn, czy właśnie Tadeusz Borowski. Kto nie wierzy – niech sprawdzi sam.

Opowiadania te – to oszronione i zakurzone okna na tamten okres, na te miejsca i sytuacje. A ja przez te okna przypatrywałem im się ze swojego ciepłego, wygodnego, i bezpiecznego lokum, syty, i z lodówką pełną smakowitości, o których wtedy ludziom nawet się nie śniło. Patrzyłem, jak esesmani zamęczają na śmierć niewinnych, słuchałem tęsknych rozmów o najzwyklejszej w świecie pajdce chleba, czułem fetor rozkładających się ciał, i nie mogłem ich niedoli zaradzić. A nawet gdybym mógł, gdybym tkwił tam fizycznie, prawdopodobnie bałbym się narażać na takie niebezpieczeństwo. Prawdopodobnie, bo na sto procent pewien nie jestem. Nie znam siebie do końca. Mogę mieć tylko nikłą nadzieję, że odważyłbym się, i że choć może sam bym przy tym zginął, to jednak człowiek we mnie – ocalałby. Ale co ja będę fantazjował, ćwiczył kaligrafię palcem na wodzie.Rozważania o Końcu Człowieka (1)Kiedy czyta się o tym, jak całe tysiące, prowadzone przez garstkę uzbrojonych w automaty ludzi, szły do komór gazowych, potulnie, jak owce na rzeź, nie jest się już wcale takim pewnym tego, czy rzeczywiście dobrze, że w kosmosie zaistniał ten przebłysk świadomości zwany ludzkością. I powiem więcej: boję się, że we Wszechświecie istnieć może masa cywilizacji, które prędzej czy później, na drodze swego rozwoju, zabrną w ślepy zaułek eksterminacji i globalnych wojen. Że gdzieś ciągle giną miliony, że rzeź trwa dzień i noc, i nie skończy się, póki nie zgasną ostatnie gwiazdy.

I my, tutaj, na Ziemi, też nie jesteśmy bezpieczni. W świecie, w którym coś tak potwornego w swym okrucieństwie i bezsensie wydarzyło się raz, może zdarzyć się po raz kolejny. Wkrótce może nadejść dzień, kiedy zapędzi się nas w bydlęce wagony, wywiezie na odludzie, i będzie mordować na skalę przemysłową. Tylko, że przy dzisiejszej technologii wydajność fabryk śmierci przewyższyłaby nazistowskie o tysiąc procent. I tak się stanie, jeśli będzie to w interesie tego 1 procenta ludzi, których fortuna przewyższa majątek całej reszty ludzkości (a zaledwie 8 najbogatszych osób zamożniejszych jest od 3,6 miliarda najbiedniejszych – raport OXFAM z 2016 roku). W razie potrzeby zniszczy się nas tak, jak Stany Zjednoczone zniszczyły Irak dla ropy. Będzie tak, bo to pieniądz rządzi światem, i nie ma żadnej siły, która mogłaby mu się przeciwstawić, a władza deprawuje bardziej, niż cokolwiek innego.Rozważania o Końcu Człowieka (2)Kruchy jest pokój pomiędzy narodami. W nic nie inwestuje się więcej pieniędzy, niż w coraz doskonalsze narzędzia zagłady. Wyścig zbrojeń trwa, i nie ustanie nigdy, gdyż po pierwsze, każda ze stron chce być najpotężniejsza, a po drugie, dla względnego bezpieczeństwa zachowana musi być równowaga sił. W 2015 roku na świecie znajdowało się prawie 16 tysięcy głowic jądrowych (stosunkowo niewiele, jeśli wziąć pod uwagę fakt, że jeszcze w roku 1985 było ich ponad 65 tysięcy). Bomba atomowa zrzucona na Hiroszimę miała moc 16 kiloton trotylu i zabiła ponad 70 tysięcy osób – ale to jest, proszę Państwa, stosunkowo niewiele jeśli chodzi o siłę rażenia. Car Bomba zdetonowana przez Związek Radziecki w 1961 roku miała moc około 58 megaton trotylu, więc była cztery tysiące razy potężniejsza (siła eksplozji mogła osiągnąć moc 150 megaton, ale została ograniczona ze względów bezpieczeństwa). Jest to więc broń apokaliptyczna.

Tak. Wszyscy siedzimy na bombie wodorowej; bombą wodorową świat stoi, bomba wodorowa to jego fundament: bezpieczeństwo i prawdopodobnie przyszła zguba. Tulmy ją więc z całą czułością, z jaką kochamy swoje małe życia. Tulmy ją i kochajmy, póki jeszcze możemy.

***

Fotografie:
1. – Ofiary eksterminacji przeprowadzanej przez nazistów w niemieckim obozie koncentracyjnym Buchenwald. Zdjęcie pochodzi ze strony Wikimedia Commons z wolnymi mediami.
2. – Wybuch bomby atomowej testowanej przez USA na atolu Bikini w ramach Operacji Crossroads 25 lipca 1946 roku. Zdjęcie pochodzi ze strony Wikimedia Commons z wolnymi mediami.

Reklamy

4 komentarze do “Rozważania o Końcu Człowieka

  1. Seeker

    Nie na moje nerwy takie historie. Wiem, ze sie zdarzyly, i ze nalezy sie im szacunek, ale ja nie potrafie sie przemoc. Samolubnie chowam sie w swojej skorupie niewiedzy. Nie potrafilabym udzwignac tego wszystkiego.

    Po obejrzeniu w kinie filmu „Katyn”, na ktorym jeszcze w Polsce bylismy z klasa licealna w ramach lekcji historii, nie moglam przestac sie trzasc i plakalac. Spogladalam na ludzi zastanawiajac sie, jak swiat moze dalej normalnie funkcjonowac po tym, jak wydarzyla sie taka tragedia? Ktora na dodatek byla tylko jedna z wielu…

    Ludzkosc to w ogole jakas pomylka, ktora sama sie nazwala moralna! Czytam wlasnie ksiazke, w ktorej jednym z watkow jest powolne wybijanie dzikich zwierzat w Afryce. Przez czlowieka i dla rozrywki, rzecz jasna!!

    Polubione przez 1 osoba

    Odpowiedz
  2. stanislawgorny

    Od dawna twierdzę,że to wszystko nie idzie we właściwym kierunku, niby jesteśmy najbardziej rozwiniętymi istotami na ziemi a zachowujemy się gorzej niż zwierzęta… Każda epoka miała swoich zwyrodnialców, ale obecnie jest ich zdecydowanie więcej niż kiedykolwiek wcześniej… Nie brak mniejszych lub większych „Hitlerów”, wcześniej czy później których z nich sprawi że to wszystko rozpieprzy się w drobny mak… Z każdym pokoleniem jakość ludzkości jest coraz marniejsza,wartości i zasady są deptane przez stado baranów pędzących na złamanie karku nad przepaść…

    Polubione przez 1 osoba

    Odpowiedz
  3. L.B.

    Czytałam niektóre opowiadania T. Borowskiego. Nie wiem, jak je ocenić. Świetne – to za mało. Poruszające, ukazujące takie widoki, że łzy same cisną się od oczu. Warto przeczytać. Wojna to najgorsze zło, jakie człowiek sobie stworzył i w ogóle nie są potrzebne, do niczego dobrego nie prowadzą.

    Polubione przez 1 osoba

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s