Zaproszenie do Podświadomości

Zaproszenie do Podświadomości (4)Czuję się dość bezbronny wobec sztuki malarskiej. Nie, żebym pozbawiony był wrażliwości, która pozwalałaby mi jej doświadczać, co to, to nie; po prostu gdzieś tam głęboko we mnie tkwi przeświadczenie (mogę mieć tylko nadzieję, że złudne), iż laik o obrazach wypowiadać się nie powinien, że trzeba do tego studiów, znajomości technik i nurtów, że to sztuka dla dość elitarnej grupy odbiorców. Chciałbym jednak spróbować opowiedzieć o twórczości, która ostatnimi czasy dość mocno mnie zafrapowała. Mowa o obrazach Rene Magritte.

Kiedy pierwszy raz ujrzałem obrazy Magritte’a, wzbudziły moją ciekawość, ale nicZaproszenie do Podświadomości (3) więcej. Zapomniałem o nich na kilka kolejnych dni, po których zaczęły jakby same dopraszać się o uwagę. Najtrafniej byłoby powiedzieć, że kręciło mnie od nich w umyśle, jak od pewnych zapachów kręci w nosie, ale do kichnięcia długo nie dochodzi. O coś więc mi chodziło, i to bardzo, ale o co – tego nie wiedziałem. Aż zrozumiałem.

A zrozumiałem, co następuje. Otóż, być może zabrzmi to naiwnie, ale wierzę, że w każdym człowieku istnieje rzeczywistość rodem z obrazów Magritte’a; że jest to jakby zaplecze tego, z czego zdajemy sobie sprawę, nieskończona pakamera podświadomości, i że w chwili, kiedy pijemy herbatę, spacerujemy, czy wykonujemy jakąkolwiek inną czynność, pewna część naszej jaźni snuje się po niej, omamiona tajemniczością i poetyką. Do świata tego przeniknąć świadomie możemy rzadko i tylko na chwilę – w Zaproszenie do Podświadomości (1)snach i chwilach zamyślenia, zazwyczaj też nie potrafimy należycie sportretować ich i opisać. Magritte swą sztuką pośredniczy pomiędzy nim a nami, oprowadza nas po nim, a nawet na swój zawiły, graniczący z gmatwaniem sposób objaśnia go. Chyba dlatego też odbiorca chce doświadczać dziwności sztuki belgijskiego malarza, chce obcować z nią, łakomie pożera ją wzrokiem.

Pierwszym, co rzuca się w oczy, jest naruszanie logiki świata, przejawiające się na przykład w dziwacznym zestawieniu elementów, ich dysproporcjach, etc. KiedyZaproszenie do Podświadomości (2) indziej logika ulega nie tyle nadwątleniu, co brutalnemu wydrwieniu – jak chociażby w obrazie przedstawiającym deszcz ludzki czy dwóch mężczyzn spacerujących po pogodnym niebie. Niezwykłe wrażenie sprawia również pustka świata przedstawionego; w dziwaczny sposób zagęszcza jego dziwność, staje się dla wyobraźni wyzwaniem nie mniejszym, niż bogactwo form występujące chociażby na obrazach surrealistki Leonory Carrington. Z dużą ilością przestrzeni w ciekawy sposób koresponduje zaś dobór kolorów – są to barwy delikatne, spokojne. Mimo wszystko, jest w tych obrazach pewien niejasny niepokój. Chyba dlatego, że zdają się emanować błogim obłędem, kusić zaproszeniem do zapomnienia się, odcięcia od świata realnego – przy czym odcięcie to może być krótkie, i pozostawia po sobie kłopotliwy apetyt na więcej. Na pewno ma też na to wpływ emanująca z tych obrazów cisza. Ta zdaje się unosić w nich jak niemy Zaproszenie do Podświadomości (5)zakaz hałasowania.

Skądinąd wiem, że w malarstwie funkcjonuje podział na sztukę niską i wysoką, a także na taką, w której przeplatają się elementy charakterystyczne dla ich obu. Jako amator umiejscowiłbym twórczość Magritte’a właśnie pośrodku, choć przyznam, że kierują mną pobudki czysto intuicyjne (choć dowcip Magritte’a bywa banalny, co czasami trochę mnie drażni).

Wszystko to, co napisałem, brzmi na pewno nieporadnie, ale też nie mogłem odmówić sobie zająknięcia się na temat twórczości belga. Jeśli ktoś uzna słowa te za bełkot – niech przynajmniej uzna je za bełkot spowodowany wielkością tej sztuki. Może tak nawet byłoby lepiej. Może to właśnie najlepszy komplement.

***

Obrazy Rene Magritte:
1. – Personal Values
2. – Not to be Reproduced
3. – Forbidden Literature (The Use of the Word)
4. – Natural Encounters
5. – Time Transfixed

Reklamy

5 komentarzy do “Zaproszenie do Podświadomości

  1. stanislawgorny

    Ja na malarstwie nie znam się w ogóle,właściwie to tylko Damę z łasiczką potrafię rozpoznać a jak wezmę moją jamniczkę na ręce to nawet trochę ją przypominam… 🙂 Nie trzeba być ekspertem żeby się o czymś wypowiadać,gdyby było inaczej to nasi politycy siedzieli by cicho… A horyzonty warto poszerzać… Wesołych Świąt.

    Polubione przez 1 osoba

    Odpowiedz
  2. Elissa

    Muszę powiedzieć, że choć czuję, że podobnie jak Ty o malarstwie wiem mniej więcej tyle co nic to rzeczywiście te obrazy mają w sobie coś, co na chwilę zatrzymać się wręcz nakazuje. Ciężko oderwać wzrok jakby próbując choć odrobinę ogarnąć coś, o czym wiemy, że tego ogarnąć nie mamy szans.

    Polubione przez 1 osoba

    Odpowiedz
  3. justynakarolak

    Uwielbiam malarstwo Magritte’a (u siebie na blogu opublikowałam dwie jego prace – po wklejeniu swojej sylwetki do malarskich rzeczywistości) :). Zawiera się w tym malarstwie swoista czystość, powiedziałabym nawet, że sterylność (estetyczna) – to bardzo kusząca, inna perspektywa, skłaniająca do snucia przemyśleń… Bardzo spodobało mi się to, co napisałeś o ciszy obecnej w tych obrazach – tak, rzeczywiście tak jest… Pozdrawiam serdecznie :).

    Polubione przez 1 osoba

    Odpowiedz
  4. Alex.

    Osobiście niezbyt interesuje mnie sztuka tego pokroju, na malarstwie w ogóle się nie znam, jednak po obejrzeniu kilku prac, mogę stwierdzić, że jest to sztuka na tyle abstrakcyjna, że nie można przejść koło niej obojętnie- nawet amatorów zmusza do myślenia, a na pewno do prób odgadnięcia co autor miał na myśli 🙂 Pozdrawiam.

    Polubienie

    Odpowiedz
  5. malykot

    Mnie z kolei wręcz odstręczają te prace. Są jakieś takie proste, pozbawione duszy, oklepane. To oczywiście subiektywna opinia, inni mogą dostrzegać tu coś kreatywnego, dla mnie jest to jednak kreatywność na siłę.

    Polubione przez 1 osoba

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s