Stanisław Lem – ”Niezwyciężony”

Stanisław Lem - ''Niezwyciężony''Na pustynną planetę Regis III przybywa statek kosmiczny Niezwyciężony. Jego załoga ma za zadanie ustalić, co stało się z krążownikiem Kondor, który wylądował tam kilka miesięcy wcześniej, ale przepadł bez wieści. Astronauci wyruszają na poszukiwania; podczas ekspedycji natrafiają na dziwaczne struktury przypominające ruiny miasta, dokonują też niepokojącego ustalenia, że z jakiegoś powodu życie na planecie rozwija się wyłącznie w oceanie. Wkrótce udaje im się też odnaleźć zaginiony statek. Niestety, okazuje się, że cała jego załoga zginęła, uprzednio pogrążając się w dziwacznym szaleństwie. Ziemianie badają planetę, by ustalić, co doprowadziło do tragedii.

Jednym z największych walorów ”Niezwyciężonego” jest perfekcyjnie stopniowane napięcie. Powieść od samego początku spowija aura niepokojącej tajemnicy, która szybko przechodzi w poczucie zagrożenia, zaszczucia wręcz cichą obecnością agresora – na początku niezidentyfikowanego, potem co prawda znanego, ale już przerażająco nieludzkiego i zabójczego. Koncepcja Obcego wzbudziła we mnie zachwyt – jest bardzo oryginalna, pozbawiona jakiejkolwiek pokraczności i przedstawiona w sposób mistrzowski.

Największą bolączką powieści jest dość płytki psychologizm postaci. Są one niemal doszczętnie wyprane z ziemskiej przeszłości i posiadają słabo zarysowane osobowości oraz (poza trzema wyjątkami) motywacje. Relacje pomiędzy nimi – nie licząc więzi łączącej głównego bohatera, nawigatora Rohana z dowódcą Horpachem – także są znikome, zarysowane ledwo-ledwo, jakby z czystego przymusu. Nie polubiłem ani nie zżyłem się z żadnym z bohaterów powieści, jakkolwiek od początku do niemal końca kibicowałem ich gromadnym poczynaniom.

Tutaj rodzi się pewne pytanie: mianowicie, jakim konkretnie poczynaniom człowieka kibicowałem, i co mówi to o mnie samym? Roszczeniowej postawie, która zakłada, że skoro człowiek osiągnął tak wysoki postęp, że dotarł na inną planetę, to należy mu się panowanie nad nią? Bezsensownej, bo wynikającej tylko z zacietrzewienia i agresji zemście? Tak. Wstyd przyznać, ale przez długi czas tak właśnie było. Chwila opamiętania nadeszła dopiero później, kiedy wraz z bohaterami zabrnąłem w tą kosmiczną kabałę zbyt daleko, by wycofać się z niej z godnością.

Warstwa filozoficzna ”Niezwyciężonego” nie jest tak rozbudowana jak w większości najlepszych utworów Lema, ale i tutaj padają (choć bardziej między wierszami) istotne pytania. Tym razem kwestia dotyczy tego, czy człowiek jest w stanie zaoferować cokolwiek innym cywilizacjom i światom, czy też potrafi tylko eksploatować je dla własnych korzyści? Odpowiedzi domaga się również pytanie o to, czy miejsce człowieka rzeczywiście jest wszędzie tam, gdzie dotrze, i gdzie będzie w stanie osiągnąć dominację, oraz czy warto przeprowadzać takie siłowe podboje za cenę człowieczeństwa.

Lem napisał ”Niezwyciężonego” językiem pozbawionym większej kwiecistości, dość konkretnym, chwilami może nawet nieco suchym. Wyszło to jednak utworowi na dobre – pasuje bowiem jak ulał do wartkiej akcji. Ponieważ ta rozgrywa się na planecie pustynnej, nie ma również zbyt wielu spowalniających ją, nadmiernie rozbudowanych opisów przyrody. Specjalistyczne terminy, których jest tutaj całkiem sporo, początkowo mogą drażnić czytelnika pozbawionego obejścia z SF, ale po kilkunastu stronach idzie się do nich przyzwyczaić.

”Niezwyciężony” to sensacyjny dreszczowiec SF. Z całą pewnością nie jest lekturą lekką, ale za to bardzo przyjemną. Wprost nie sposób się od niej oderwać, a gdy już się kończy, pozostawia po sobie ogromny niedosyt. Jest to jednocześnie jedna z książek Mistrza, która świetnie nadaje się do rozpoczęcia przygody z jego twórczością.

Ocena: 8/10 (rewelacyjna).

***

Okładka: Agora S.A.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s