Wojciech Gunia – ”Nie Ma Wędrowca”

Wojciech Gunia - ''Nie Ma Wędrowca''Młody mężczyzna zatrudnia się jako stróż nocny w położonym na uboczu tartaku zwanym Bazą. Szybko odkrywa, że miejsce to kryje w sobie intrygującą tajemnicę. Usiłuje ją rozwikłać; doskonałym punktem zaczepienia okazuje się osoba poprzedniego dozorcy, zmarłego kilka lat wcześniej Roszczuka, który wciąż żyje we wspomnieniach pracowników tartaku i swojego przyjaciela, miejscowego księdza.

Surowy klimaty odludzia trawionego przez srogą zimę zniewala już od pierwszych stron. Potem jest już tylko lepiej: w powieści roi się od malowniczych i nastrojowych opisów miejsc i pogody (śnieżyce i roztopy, mrozy). Niemal czuć ziąb ciągnący spomiędzy kartek jak od nieszczelnego okna zimą. Atmosferę zagęszcza dodatkowo odosobnienie głównego bohatera i jego dziwaczna anonimowość.

Bolączką debiutu Guni były niekiedy drętwe rozmowy bohaterów jego opowiadań. W ”Nie Ma Wędrowca” dialogów jest dużo, i wszystkie brzmią naturalnie. Naturalnie do bólu, można by powiedzieć, gdyż język prostych ludzi pracy okraszony jest tak typowym dla nich wulgarnym słownictwem. Rozmowy te uwiarygadniają realia Bazy w równym stopniu, co wspomniane wcześniej opisy przyrody.

Fabuła podszyta jest solidną warstwą filozoficzną. Pojawiają się w niej pytania (a także próby odpowiedzi) o sens cierpienia, istotę bytu i tożsamości, istnienie Boga, itd. Zagadnienia są więc równie ważkie, co ciężkie, a ich roztrząsania zajmują sporą część powieści, toteż osoby oczekujące od niej łatwej rozrywki mogą od razu odpuścić sobie lekturę. Przyczynkiem do wszystkich tych rozważań jest zło w wymiarze ekstremalnym – zbrodnia ludobójstwa, która wydarzyła się przed laty w miejscu akcji powieści.

Głównym bohater przez prawie całą powieść pozostaje dla czytelnika nieprzeniknioną tajemnicą. Nie wiadomo prawie nic o jego przeszłości, o motywach, z jakich obsiadł w tak niegościnnym miejscu. Wydaje się nieskalany wspomnieniami, czysty, jakby przed dniem w którym osiadł w Bazie nie wydarzyło się w jego życiu nic istotnego i wartego zapamiętania. Jego jałowość, z początku dziwna, z czasem staje się coraz bardziej podejrzana i niepokojąca: coraz bardziej jasne staje się, że samotność jest dla niego czyś w rodzaju znieczulenia dla duszy. Można zresztą odnieść wrażenie, że prawdziwym bohaterem powieści jest poprzedni dozorca Bazy – wielki nieobecny Roszczuk. Jego duch tkwi w centrum wszystkich istotnych wydarzeń, jest w nie wpisany, wryty jego cierpieniem. Czy na zawsze?

Groza w powieści jest wszechobecna. Począwszy od straszliwej historii Bazy i jej okolicy, poprzez niepokoje egzystencjalne, na zdarzeniach paranormalnych kończąc. Mimo to nie określałbym utworu mianem rasowego horroru; jego ciężar opiera się bowiem właśnie na przerażeniu człowieczeństwem i na demaskacji wstrząsającej absurdalności życia.

O ile w ”Powrocie” zdarzało się Guni przeładować pewne partie tekstu określeniami o mrocznym wydźwięku, o tyle powieść jest bardziej stonowana. Język, choć mniej radykalny, wciąż jest bardzo plastyczny, a co bardziej poetyckie fragmenty posiadają niezwykłą melodię i aż chce się czytać je na głos. Wydaje się, że to właśnie w ”Nie Ma Wędrowca” autor obrał idealny kierunek dla wyrażenia swoich myśli i uczuć – choć podejrzewam też, że w przyszłości może czytelnika jeszcze nielicho zaskoczyć.

”Nie Ma Wędrowca” to prawdziwa gratka dla refleksyjnie usposobionych sympatyków grozy i fanów głębokiej literatury w ogóle. Choć powieść jest krótka, to ciekawie skonstruowana, ze wszech miar dopracowana i zawiera w sobie ogrom treści. Nie ma w niej żadnych dłużyzn, pustego gawędziarstwa, zbędnych wątków pobocznych, itd. Nagroda Polskiej Literatury Grozy im. Stefana Grabińskiego za rok 2016, którą zdobyła, jest w pełni zasłużona. Prawdopodobnie nie znajdziecie lepszej książki do czytania w zimowe wieczory, spędzane w ciepłym łóżku, przy akompaniamencie świszczącego za oknem, niosącego biały puch wiatru.

Ocena: 9/10 (wybitna).

***

Okładka: C&T.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s