Stanisław Lem – ”Szpital Przemienienia”

Stanisław Lem - ''Szpital Przemienienia''Lem, choć znany i ceniony jest głównie z uwagi na wkład w fantastykę naukową i eseistykę, ma w swoim dorobku literackim także kilka powieści realistycznych. Jedną z nich jest ”Szpital Przemienienia”, będący zresztą pierwsza powieścią, jaką napisał w ogóle (choć doczekała się publikacji dopiero 7 lat po ukończeniu).

Polska, czas okupacji Hitlerowskiej. Świeżo upieczony lekarz imieniem Stefan otrzymuje posadę w sanatorium psychiatrycznym oraz pokój w przyległym do niego domu lekarza. Młody i ambitny, szybko wdraża się w specyficzny rytm tamtejszego życia. Zaprzyjaźnia się też z jednym z pacjentów – zadufanym w sobie poetą i nihilistą Sekułowskim. Powoli, w ogniu jego filozoficznych tyrad i osobliwych zdarzeń, wykuwa i hartuje własny światopogląd. Tymczasem chwila próby nadciąga wielkimi krokami.

Wielkim atutem powieści jest środowisko, w którym toczy się jej akcja, oraz jej realia historyczne. Główny bohater zamieszkując w sanatorium i żyjąc jego sprawami, przez dłuższy czas znajduje się niejako poza toczącym Polskę okupacyjnym horrorem. Paradoksalnie więc, szpital staje się azylem nie tylko dla jego pacjentów, ale także dla niego samego. Tym większe wrażenie robi zderzenie z bezwzględnie twardą rzeczywistością, którego doświadcza wyruszając w odwiedziny do chorego ojca: brutalność, z jaką traktują go Niemcy, nazwy ulic zmienione na nazistowską modłę. Wszystko to ukazane zostało nieco pobieżnie, jak w sennym koszmarze. Niezwykły w swej wymowie jest zresztą kontrast pomiędzy szpitalem a wojenną rzeczywistością poza nim: oto bowiem, w pokojach bez klamek, tkwią ludzie uznawani za szalonych, podczas kiedy świat zewnętrzny opanowują naziści, dla których całkowicie normalne jest mordowanie ludzi ze względu na ich rasę.

Chociaż lekturę pochłonąłem jednym tchem, nie od razu udało mi się zlokalizować jej kościec, przewodni motyw filozoficzny i moralny. Wydaje mi się, że jest nim człowieczeństwo – jego tajemniczy, niesiony w każdym z nas płomień, światło, które daje, i taniec, jaki wykonuje targany zimnymi powiewami. Mimo nieuchronności tragedii, jaka zawisa nad bohaterami powieści, coś buntuje się w czytelniku, gdy niektórzy z nich odmawiają jakiegokolwiek jej przeciwdziałania; serce wzbiera za to od radości, kiedy ktoś podejmuje z góry przegraną walkę. Czy to nie dlatego, że odbiorcy udziela się życiodajny ułamek tej ogromnej woli walki o drugiego człowieka, zawsze będącej również walką o człowieka w samym sobie? Oczywiście, poszczególne postaci dostarczają w tym względzie także przykładów mniej ekstremalnych, przejawiających się choćby w podejściu do pacjentów.

Duże znaczenie dla wydźwięku powieści ma także postać nihilistycznego poety-filozofa Sekułowskiego, oraz natchnione rozmowy, jakie toczy wraz ze Stefanem-humanistą. Relacja literata i młodego lekarza to oczywiście tylko pretekst do ukazania starcia dwóch odmiennych postaw wobec rzeczywistości. Prawdziwa jednak próba sił pomiędzy nimi dokona się nie na polu teoretycznym, w bezpiecznym poligonie dyskusyjnym, a w samym życiu.

Fani fantastycznonaukowej twórczości Lema będą zaskoczeni swadą, z jaką opisuje rzeczywistość pozbawioną najmniejszej nawet domieszki fantastyki i futuryzmu. Pisarz potrafi wyekstrahować piękno z rzeczy najbłahszych i dokonać jego poetycznej kontemplacji. Toporność stylistyczna, której można by spodziewać się po pierwszej powieści, jeśli już się pojawia, to tylko miejscami i nie pozostawia po sobie większego niesmaku.

Warto dodać, że powieść stanowi pierwszą część trylogii ”Czas Nieutracony”, w której skład wchodzą jeszcze powieści ”Wśród Umarłych” oraz ”Powrót”. Ponieważ jednak napisanie dwóch pozostałych części wymusiły na Lemie absurdalne wymogi socrealizmu, pisarz stanowczo oponował przeciwko wznawianiu ich, tym samym skazując je na sczeźnięcie.

Jak wypada Lem w wydaniu realistycznym? Niemal… fantastycznie. Niemal, bo powieść posiada również kilka istotnych wad: fatalnie sportretowaną postać kobiecą, bardzo pobieżnie przedstawione relacje pomiędzy większością postaci, oraz bezbarwność i bierność głównego bohatera wobec pewnych szczególnie emocjonujących sytuacji. Szkoda, że po ukończeniu trylogii ”Czasu Nieutraconego” pisarz do pisania prozy realistycznej nie powrócił już nigdy (”Wysoki Zamek” jest, co podkreśla sam pisarz, autobiografią pozbawioną fabularyzowania). Kto wie, czy takie wysiłki nie zaowocowałyby powieścią wybitną.

Ocena: 7/10 (bardzo dobra).

***

Okładka: Agora S.A.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s